Nasz adres

Duszpasterstwo Akademickie
Węzeł

ul. Kopcińskiego 1/3
90-242 Łódź

tel:
(42) 678 35 22 (wew. 44)

ks. Marian Chalecki
(wew. 23)

ks. Sławomir Piotrowski
(wew. 34)

mail:
wezel@salezjanie.pl

gadu-gadu:
2143848

Węzeł na Facebook Węzeł na YouTube

Polecamy strony

Bezdopingu.bosko.pl Bosko.pl Ap.bosko.pl Suwalki-wilno.salezjanie.pl Salezjanie.pl Dominik.salezjanie.pl


Inne

strona wykonana przez:
BoskoMedia

standardy:
xhtml, css

stronę monitoruje:


ks. Marian
Nie prześpij Świąt

Dodano: 1 grudnia 2010 | « powrót

Kategorie: Słowo Duszpasterza | adwent

    Przed kilkoma laty otrzymałem świąteczna kartkę z napisem: „Nie prześpij Świąt!” Najpierw pomyślałem, że życzenia te są bardzo prozaiczne, rzec by można – niewiele wysilił się ten, kto je napisał. Potem jednak, po głębszym zastanowieniu, doszedłem do wniosku, że słowa te oddają istotę adwentu, czasu oczekiwania. A życzenie „Nie prześpij Świąt” jest niczym innym, jak życzeniem, by nie przegapić jedynej i niepowtarzalnej okazji spotkania z nadchodzącym Chrystusem w tajemnicy Jego Narodzenia.  
    Kiedy czytamy Ewangelię, która opisuje chwile tuż przed Bożym Narodzeniem, wtedy, dwa tysiące lat temu, to nie sposób nie dostrzec podobieństwa ze współczesnymi nam czasami. Także wtedy, gdy Słowo stawało się Ciałem, wielu ludzi nie dostrzegło w tym wydarzeniu nic nadzwyczajnego. Właściciel gospody, do której zapukali poszukujący noclegu Józef i Maryja, odprawił ich, wymawiając się brakiem miejsca. W ten sposób stracił szansę, by przyjąć pod swój dach rodzącego się Boga – ten człowiek przespał swoje Święta.
    Mimo upływu ponad 2000 lat od opisywanego przez Ewangelię wydarzenia, również dziś wielu ludzi nie dostrzega, że Bóg nadchodzi i szuka miejsca dla siebie. Może i my do nich należymy?
    A może opanowani przez pokusy i grzech, zabieganie  zatarasowaliśmy Bogu wejście do naszych serc i mówimy jak ewangeliczny właściciel karczmy: „Tu już nie ma miejsca na nic i dla nikogo innego”.
    Również i my, ludzie uważający się za wierzących, mających nieraz na ustach wiele pięknych słów o przywiązaniu do wartości chrześcijańskich, możemy znaleźć się w gronie tych, którzy swoje święta przesypiają i tracą tę unikalną szansę, by pozwolić Bogu narodzić się w swych sercach. Co zatem uczynić, by nadchodzący Zbawiciel mógł się w nas narodzić?
    Na tej drodze adwentowego przygotowania do Bożego Narodzenia jest ktoś, kto może być nam pomocą, na kim możemy wzorować się, czekając na rodzącego się Boga. Tym kimś jest Jego Matka-Maryja.
    Jak zatem wyglądało oczekiwanie Maryi? „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”. Maryja wypowiedziała wtedy swoją zgodę na Boży plan. Nie wiedziała jak dalej potoczy się jej życie, nie wiedziała co się z Nią stanie – wiedziała za to jedno: skoro Bóg przygotował taki plan, to jej zadaniem, jako osoby wierzącej, jest ten plan przyjąć i zrealizować.
    My w życiu też mamy często swoje plany. I równie często próbujemy naginać do nich Pana Boga. Stosujemy swoisty szantaż: jak Ty mi Boże pomożesz, to ja wtedy będę lepszy, jak spełnisz Panie moja prośbę, to ja się nawrócę. Próbujemy dyktować Panu Bogu warunki. Denerwujemy się, kiedy Bóg ma inne plany niż my. Gdy jednak dobrze zastanowimy się nad naszym życiem, wtedy dostrzeżemy, ze postawa Maryi ze sceny Zwiastowania jest jedyną rozsądną postawą, jaką może przyjąć człowiek wiary. Zgoda na wolę Boga winna płynąć z głębokiego przekonania, że wszystko, co Bóg dla mnie zaplanował, nawet jeśli teraz wydaje się to bolesne i trudne do zniesienia, płynie z Jego miłości do mnie, bo On wie lepiej, niż ja sam, co jest dla mnie dobre i co jest mi potrzebne.
    Jezus przychodząc do naszych serc, chce je leczyć z beznadziei, z rozpaczy, z duchowej nędzy, w którą tak często popadamy. Dlatego jeśli ktoś zmarnotrawił czas dotychczasowych adwentów, otrzymuje kolejna szansę. Warto z niej skorzystać. Zróbmy co w naszej mocy, by nie przespać swoich Świąt.

Komentarze

Ilość komentarzy: 0 | dodaj komentarz »

Dodaj komentarz - pola oznaczone * są obowiązkowe



Duszpasterstwo Akademickie „Węzeł” nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii
zamieszczanych na stronie.
Prosimy o wzajemny szacunek i kulturę osobistą.